Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Taiwanese food. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Taiwanese food. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 lipca 2013

Pierwsza wizyta w Tajpej: Taipei 101, Shillin Night Market

Tajpej i Nowe Tajpej (ang. New Taipei City) to zupełnie dwa różne miasta: 

Jest największym (2052 km²) i najbardziej zaludnionym (~3,8 mln osób) miastem Tajwanu. Składa się z 29 dzielnic. Mieszkam w jednej z nich. Yingge znajdziecie na powyższej mapie, zaznaczona została kolorem jasno żółtym po lewej stronie. Urząd Nowego Tajpej znajduje się w Banqiao. Kwiatem NTC jest Kamelia, drzewem - tajwańska wiśnia, a godłem "czterokolorowy kwiat", który znajdziecie TU. W języku polskim więcej niż informacja z Wikipedii nie znajdziecie. Przytoczę więc to co udało mi się znaleźć; od informacji ze stron rządowych Tajwanu do przewodników turystycznych.
Życie każdego regionu wynika z jego historycznej przeszłości, zajmowanej w tym czasie pozycji i pamięci o kulturze. Władze Nowego Tajpej utworzyły muzea kultury herbaty, garncarstwa i ceramiki oraz inne interesujące miejsca, aby pomóc zachować pamięć o wspólnej historii i kulturze.  
Nowe Tajpej obfituje w zasoby kulturowe. Jest głównym powiatem wspierającym bogaty wybór imprez kulturalnych. Chodź! Dołącz do nas by prześledzić nasze korzenie kulturowe. Zbiegi rzek Tamsui (Danshui), Xindian i Keelung dały początek Nowemu Tajpej, które rozrasta się stopniowo od niewielkiego ujścia rzeki do swojego obecnego stanu. Miejsce połączenia rzek rozciąga się w wspaniałej scenerii brzegu morza. Teren wyrzeźbiony przez czas napotyka niskie góry znajdujące się w okolicach Nowego Tajpej. 
[► taiwan.net.tw]

Położone w północnej części Tajwanu, otaczające stolicę kraju, Nowe Tajpej ma ponad 3,9 mln mieszkańców i powierzchnię 2052 km2. Od 2010 r. miasto stało się jedną z najnowszych części Republiki Chińskiej zarządzaną przez prezydenta Dr Eriac Liluan Chu. 
Ze względu na swoje zalety lokalizacyjne, dzisiejsze Nowe Tajpej jest głównym miastem biznesowym, jedynie kilka sekund do Tajpej, z ponad 240. tysiącami firm prywatnych i 20. tysiącami fabryk, które sumują się do całkowitego kapitału 1.6 miliardów NTD. Same "zaawansowane technologie" prężnie rozwijane w tym miejscu generują roczne dochody w wysokości 4.0 miliardów NTD. "High Technology", usługi i turystyka to główne gałęzie przemysłu w Nowym Tajpej, które dają bogate możliwości zatrudnienia i dlatego przyciągają dużą ilość pracowników z całego kraju. W wyniku tego, 70% populacji miasta pochodzi z różnych części Tajwanu. Misją Nowego Tajpej jest podkreślenie znaczenia ciągłego zwiększania globalnej konkurencyjności poprzez ścisłą współpracę na szczeblu przemysłowym, kulturalnym, rozwijaniem turystyki, transportu i rozwoju miast w celu dostosowania się do globalnego trendu. Celem istnienia jest przekształcenie się w globalne, nowoczesne miasta. 
W rejonie miasta znajduje się Międzynarodowy Port Tajpej z możliwością dopasowania kontenerowców do 80.000 ton, transportu 2 milionów TEU (jednostka pojemności używana często w odniesieniu do portów i statków. Jest ona równoważna objętości kontenera o długości 20 stóp) rocznie. Aż do teraz, transport publiczny miasta gromadzi łącznie 5 tras o łącznej długości 31,4 km i 25 przystanków (z wyłączeniem Tajpej). Celem na rok 2021, jest uzyskanie ścieżek o długości 151 km długości i 121 przystanków. W trakcie budowy są 4 trasy (45 km) i 30 przystanków. Te zmiany są żywymi dowodami aktualnego stanu koniunktury miasta. 
Ludności Nowego Tajpej to ludność wykształcona; ponad 38% ma wykształcenie wyższe niż na poziomie uniwersyteckim. Istnieje tu ponad 1.890.000 placówek naukowych będących w stanie przyciągnąć zarówno inwestycje krajowe jak i zagraniczne. 
Tamsui to główna rzeka przepływająca przez Nowe Tajpej, utworzona przez połączenie z rzekami Xindian, Keelung, i Da-han. Obecnie Tamsui wciąż pozwala na pracę promu, którym można podróżować w obydwie strony. Ze względu na szybki rozwój gospodarczy kraju, przez ostatnie 30 lat rzeka była bardzo zanieczyszczona przez nielegalne odpady przemysłowe. W ciągu następnych lat,Tamsui jest stopniowo przywracana do pierwotnego stanu, a obszar w pobliżu stał się miejscem dla rodzinnego wypoczynku oraz nowo wybudowanej wspólnoty mieszkaniowej. Przylegając do miasta oraz do stolicy, Tajpej, podniosła wartość rynku mieszkaniowego. Tańsze ziemie i rozwijająca się infrastruktura sprawia, że Nowe Tajpej jest wygodną alternatywą dla mieszkańców sąsiednich i właścicieli firm.(...) 
Jako miasto bogate w branże kulturowe i turystyczne, New Taipei City ma wiele gałęzi przemysłu, takich jak ceramika w Yingge, przemysł Liuli w Tamsui, produkcja bębnów w Xinzhuang, barwników w Sanxia, ​​obróbka metali w Ruifang czy lampiony w Pingxi. 120 km linii wybrzeża wraz ze słynnymi parkami przyrodniczymi (Yeliou) i gorące źródła w Jinshan i Wanli sprawia, że Nowe Tajpej jest ciekawe pod względem turystycznym. Międzynarodowej sławy coroczny Gongliao Rock Festival również odbywa się w Nowym Tajpej. Historyczne pozostałości po japońskiej okupacji czy 600 km toru kopalń przyciąga wielu turystów każdego roku. Puszczanie lampionów w Pingxi także ma swoją historię, warto wspomnieć, że jest jedyne legalne miejsce do ich puszczania w Tajwanie. 
Nowe Tajpej to także miejsce unikalnych muzeów. "Mansion Lin" posiada duży zbiór zielonych budynków z dynastii Qing własnością Sklep Ben-Yuan Lin. "Yingge Ceramic Museum" ma więcej niż 2500 sztuk delikatnej ceramiki. "The Gold Ecological Park" w Jinguashi i Shisanhang Muzeum jest darmowy i otwarty dla publiczności. Bogactwo zasobów kulturalnych i turystycznych przyciąga ponad 30 mln turystów rocznie, i sprawia, że Nowe Tajpej jeden z najlepszych celów turystycznych w Tajpej.

plus strona NTPC Travel TUTAJ. Tyle generalnych informacji. ;)

Tajpej jest stolicą Tajwanu. Znajduje się "wewnątrz" Nowego Tajpej. Składa się z dwunastu dzielnic, ma 2,618,772 mieszkańców (wikipedia) i powierzchnię 272 km². Aktualne informacje można znaleźć pod TYM adresem.


Moja pierwsza podróż odbyła się już 3 dnia pobytu w kraju. Zaczęłam oczywiście od Tajpej 101 i Shillin Night Market. Oba miejsca były pierwsze na mojej liście do zwiedzenia. Z Yingge do centrum Tajpej dojeżdża się koleją podmiejską, która w centrum pełni role metra. Zaczynając kwestię metra. Nasza jedna niteczka wygląda naprawdę mizernie przy tym:




A to plany na 2020. Robi wrażenie prawda? ;)


Sama nie odważyłam się jeszcze jechać tym metrem. Tym bardziej, że zawsze czeka mnie kilka przesiadek i zmiana linii. To co różni metro w Tajpej i w Warszawie, to także wprowadzone przez władze miasta zabezpieczenia w postaci ochronnych ścian. Ilość osób w godzinach szczytu jest tak ogromna, że ludzie nawet uważając wypadali by bez nich na tory. Dodatkowo, jak widać na zdjęciu poniżej, są wyznaczone specjalne ścieżki - kolejki, w których ludzie mają obowiązek się ustawić przed wejściem do wagonu. Porządek przede wszystkim!




Taipei 101 liczy 509,2m wysokości co stawia go w drugiej pozycji na liście najwyższych budynków na świecie. W styczniu 2010 rekord pobił budynek Burj Khalifa w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (829m!!!). Dla lokalnego porównania: Pałac Kultury i Nauki, najwyższy budynek w Polsce - 237m, Mercury City Tower, najwyższy budynek w Europie (Moskwa) - 339m. Małe przedstawienie graficzne (na czerwono budynki w budowie):



Wysokość rzuca się w oczy. Nazwa wskazuje na ilość pięter. Dodatkowo jest jeszcze 5 podziemnych kondygnacji. Problem pojawił się, gdy próbowałam zrobić zdjęcie! Nie mieścił się w kadrze. ;)





W budynku znajduje się szereg sklepów i restauracji, a na wyższych pietrach są biura. Za 450$ (bilet studencki) czyli 50zł można kupić bilet na 88 piętro (89 na Tajwanie) gdzie znajduje się taras widokowy. Zapewniam, widok fenomenalny.














Pierwsza ale na pewno nie ostatnia wizyta. ♥♥♥


No i przyszedł czas na Shillin Night Market. Miejsce przytłaczające kolorami, zapachami, widokami, jedzeniem, masą pamiątek, ubrań, biżuterii, wszystkiego. Nocne markety są bardzo popularne na Tajwanie. Shillin jest najbardziej znany w Tajpej. Zdjęć niewiele. Taki tłum i tyle do kupienia, że nie było kiedy. Będę tu kilkakrotnie, więc będą później! Za to na teraz polecam film (Zmiana na 720pHD wskazana):


[Własne tłumaczenia tekstów ze stron angielskojęzycznych. Sprawdzam na bieżąco błędy, jeśli jednak coś wam się rzuciło w oczy, proszę o informację.]
[Wszystkie zdjęcia związane z Taipei 101 są wykonane i edytowane przeze mnie.]

wtorek, 9 lipca 2013

[4.07-5.07] Niezwykła gościnność ludzi na Tajwanie

Z lotniska zabrały mnie dwie studentki National Taipei University (abb: NTPU, chin: 國立臺北大學, pinyin: Guólì Táiběi Dàxué), Ruby (Yen-Hsuan) Chen i Lilli (Tsai-Fang) Li. Pomimo lekkiego spóźnienia odnalazły mnie na głównym, zatłoczonym holu lotniska. Pierwsza rzecz do zrobienia: wymiana waluty i kupienie karty do telefonu. Skoro już wspomniałam, dla przypomnienia - nie ma szans bym odebrała jakiegokolwiek smsa czy na jakąkolwiek rozmowę telefoniczną. Moja karta SIM leży wygodnie w portfelu i pozostanie tam do 29.08. Na szczęście odbyło się bez kupowania/wypożyczania telefonu na czas mojego pobytu w Tajpej. Wszędzie z łatwością można dostać kartę do telefonu. Działa to na trochę innych zasadach niż w Europie ale jeszcze tego nie rozgryzłam.


Walutą na Tajwanie jest Nowy Dolar Tajwański. W przeliczeniu jeden dolar kosztuje 0.11 złotego (i na odwrót 1 PLN to 8.93 NTD) jednak mi najwygodniej jest przeliczać 100NTD-11PLN. Wynika to z tego, że na Tajwanie przyjęto bardzo wysokie nominały. Jako banknoty w codziennym użyciu funkcją 100, 200, 500, 1000 i 2000 NTD, jako bilon: 1/2, 1, 5, 10, 20 i 50 NTD. Zatem w portfelu mam pełno papieru, nominałów 200 i 2000 nie widziałam, po kilku dniach wydaje mi się, że najpopularniejsze są 5, 10, 50 i 100. Najtańsza karta SIM to wydatek rzędu 300 NTD (~34PLN).

Wylatując z Seulu zostawiłam za sobą cudowne 23°C. W Tajpej spotkało mnie 30°C i siedemdziesięcio procentowa wilgotność. Byłam naprawdę zszokowana różnicą temperatur w klimatyzowanej hali lotniska, w której było mi dosyć gorąco, a na miejscu parkingowym tuż przed nią. Dosłownie pół metra za szklanymi drzwiami masz saunę. Czekał na nas samochód. Moja pierwsza myśl była taka, że chyba będzie jeszcze gorzej. Jednak nie! Wkrótce przekonałam się, że tutaj każde pomieszczenie oraz samochody muszą i mają sprawnie działającą klimatyzację. W takich warunkach da się zatem żyć. ;)

Pojechałyśmy prosto do Yingge, miasta/dzielnicy, w której teraz mieszkam. Pierwszy cel - biuro organizacji, społeczności San Ying, promującej kulturę tego miejsca. Yingge jest znane na Tajwanie z ceramiki. Poznałam Pana Chen i Pana Wang - pracowników, którzy wyznaczają mi zadania i koordynują moją pracę. W najbliższy poniedziałek (15.07) przylatuje moja partnerka z Czech, razem będziemy tworzyć materiały promocyjne Yingge oraz prowadzić zajęcia mające na celu przybliżyć kulturę Polski i Czech mieszkańcom tego wspaniałego miejsca. Koleżanki z AIESEC pojechały do siebie, a ja zostałam z całkiem obcymi mi ludźmi. Ich gościnność jest tak niezwykła, że czułam się co najmniej komfortowo.

Kolejny cel - dotrzeć do mojego mieszkania. Po drodze szybkie zwiedzanie miasta zza szyby samochodu i pół godzinny obiad (w moim przypadku tylko kawa) w Yinnge Ceramic Museum. Nie miałam szansy zwiedzić jeszcze żadnej wystawy. Usiedliśmy we trójkę i zaczęliśmy rozmawiać. Oni opowiadali mi o Yingge, o pracy tutaj i o dwóch wolontariuszkach z tamtego roku. Dotarłam do nich na fb i dzięki udzielonym radom jestem trochę przygotowana na to co mnie dopiero czeka. ;) W drugą stronę - ja opowiadałam o Polsce. Pytanie o Europejskie Dolary zadane przed przyjazdem przez członka AIESEC NTPU uznałam za jednorazową pomyłkę, jednak i wtedy usłyszałam pytanie: Czy w Polsce płacicie Europejskimi Dolarami czy macie swoje Narodowe Dolary? No tak. Szok kulturowy! Kolejne zabawne według mnie pytanie: Czy w Polsce znacie ryż? Wiecie co to jest? <Pokazując mi na talerz>... No proszę... !


Następnie mieszkanie wynajmowane przez AIESEC NTPU u tajwańskiej rodziny. Właściciele nie mówią po angielsku prawie wcale ale to tylko zachęca mnie do nauki chińskiego. Oboje starają się mnie uczyć przydatnych słów. Ślę szczególne podziękowania dla LC AIESEC UW, który organizuje warsztaty językowe (POLECAM!). Dzięki zajęciom z języka chińskiego, które trwały od początku maja do połowy czerwca i były prowadzone przez native speaker'a dużo szybciej idzie mi przyswajanie prostych wyrażeń i domyślanie się o co może chodzić. Małżeństwo, z którym mieszkam, również samo chętnie korzysta z tego, że mają przy sobie osobę mówiącą po angielsku i bez żadnych oporów zaczynają rozmowę łamanym angielskim przeplatanym chińskimi wyrażeniami. Tu widać ogromną przepaść między mentalnością Polaków i Azjatów. Tu nie ma oporów by podejść do obcokrajowca, zaczepić, zacząć mówić po angielsku nawet, jeśli nie jest doskonały lub zwyczajnie słaby. Ale w tym jest oczywiście metoda. A u nas? Spuści się głowę i pójdzie dalej. Jeden z wielu powodów, dla których uwielbiam Azję!

Nadal jestem pod wrażeniem samego mieszkania. AIESEC naprawdę się stara by było nam dobrze! Według mnie standard jest bardzo wysoki, dodatkowo mam zapewnione wszystkie podstawowe rzeczy jak kosmetyki, jedzenie, wygodne miejsce do spania. Dom ma cztery piętra. Jestem na razie sama i mam do dyspozycji całe trzecie piętro wraz z ogromnym tarasem, dwoma łazienkami, kuchnią, salonem... luksus! Niestety problem jest z klimatyzacją w moim pokoju, więc na razie śpię w drugim mniejszym na kanapie. Do poniedziałku problem powinien zostać rozwiązany, w końcu przyjeżdża moja współlokatorka.

Tereza i Geena, wolontariuszki z tamtego roku, również mieszkały z tą rodziną. Bardzo miło ją wspominały i na odwrót. Rozpakowałam się, przespałam i wieczorem zostałam zaproszona na kolację do biura. Okazało się, że to czyjeś... urodziny? Nadal nie jestem pewna, z jakiej okazji był tort oraz ogromny arbuz na stole. Chyba z 3 razy większy od największego jaki widziałam w Polsce. Wszystko widać na filmiku. Niestety nie jestem mistrzynią YT a tym bardziej nie ogarniam zabójczej ilości możliwości, jaką daje ten portal do obróbki filmów. Jednak dźwięk udało mi się wykombinować. Powinien nawet pasować. ;)
Tajwańskie jedzenie jest cudowne. Dużo pierogopodobnych potraw. Ogromna ilość smażonych w głębokim oleju warzyw i mięsa. Nie, na Tajwanie nie jada się psów czy kotów - odpowiadam, bo takie pytanie już ktoś zdążył mi zadać. Z zasady każdy przyniósł coś od siebie, więc miałam w czym wybierać. Ludzie byli uśmiechnięci i z chęcią się ze mną witali. Miło! Nawet, jeżeli nie znali angielskiego to im to nie przeszkadzało! Każdy podchodził i przynosił mi coś do jedzenia lub zapraszał do śpiewania z nim karaoke. Tajwańczycy uwielbiają karaoke. ;)

 

W czwartek miałam cały dzień wolnego. To był dzień odpoczynku po podróży. Udało mi się wyspać! Wstałam o 13:00 i wraz z synem właścicieli pojechaliśmy do Sanxia. Jest to jedna z dzielnic New Taipei City, tuż obok Yingge. Tam wybraliśmy kawiarnię, poczekaliśmy na znajomą Pete'a i zamówiliśmy posiłek. Mój śniadanio-obiad składał się głównie z owoców. Są przepyszne. Co do samych owoców pewnie napiszę coś więcej później. Można im poświęcić cały post!